Tak sie wszystko sypie, wymyka sie z rak jak piasek ...
Cos co było zbudowane na trwałym gruncie, pozostaje po trzęsieniu ziemni nie wielkim skrawiek,który albo się skleci albo rozburzy.
Mi sie burzy nie wiem co mam robić, nie chce tak już żyć... Tylko ciągłe nerwy i niespokojne sny...
Trace cos... o co włączyłam i nie potrafię tego zatrzymmac, wszytko sie psuje wszystko sie wali .... Nie chce ciągnąć tego dłużej ...
Boje się ze jeśli nie postaram się tyego zarzynając stracę wszystko stracę cały mój dotychczasowy świat, nie powinnam się uzależniać i cierpieć nie potrafię zrezygnować, z tego wszystkiego mam już dość Nie radze sobie nie chce radzić sobie nie chce tak żyć, nie chce
Mi sie burzy nie wiem co mam robić, nie chce tak już żyć... Tylko ciągłe nerwy i niespokojne sny...
Trace cos... o co włączyłam i nie potrafię tego zatrzymmac, wszytko sie psuje wszystko sie wali .... Nie chce ciągnąć tego dłużej ...
Boje się ze jeśli nie postaram się tyego zarzynając stracę wszystko stracę cały mój dotychczasowy świat, nie powinnam się uzależniać i cierpieć nie potrafię zrezygnować, z tego wszystkiego mam już dość Nie radze sobie nie chce radzić sobie nie chce tak żyć, nie chce

